Tylko około 4 procent łódzkich ulic, placów, skwerów upamiętnia kobiety. Jeszcze do niedawna mieliśmy w Łodzi tylko jeden pomnik przedstawiający kobietę znaną z imienia i nazwiska: była to święta Faustyna. Nieobecność kobiet w przestrzeni symbolicznej to nie tylko dziejowa niesprawiedliwość, ale przede wszystkim sygnał, że sfera publiczna jest wciąż męską domeną. Chcemy to zmienić.

Dzięki naszym staraniom i współpracy z miejskimi radnymi powstały w Łodzi skwery Michaliny Wisłockiej (pionierki polskiej seksuologii, autorki bestsellerowej Sztuki kochania), Ireny Tuwim (pisarki, poetki, genialnej tłumaczki), Aliny Margolis-Edelman (lekarki, działaczki społecznej, „Ali z Elementarza”), Hanny Ożogowskiej (pisarki) oraz rondo Marii Eugenii Jasińskiej (konspiratorki z okresu II wojny światowej).
Jednak to wciąż mało. Walczymy o to, by nazwiska kobiet pojawiały się przede wszystkim w centrum Łodzi.
